Inwersja. Ciekawe zjawisko. 


Kiedy pogoda jest standardowa trochę tak jak atmosfera standardowa (ang. International Standard Atmosphere, ISA) to wszystko jest proste i oczywiste.  Temperatura powietrza ( jak również inne parametry jak gęstość i ciśnienie ) spada średnio w zależności od wilgotności od 0.65 do 1 stopnia Celsjusza na każde 100 metrów wysokości. Co jednak jeśli od pewnej wysokości np. 600 metrów temperatura nie spada a wprost przeciwnie zaczyna rosnąć ? No właśnie. Wtedy mamy do czynienia z inwersją. Zjawisko to powstaje w specyficznych okolicznościach a mianowicie wówczas gdy nad dany teren napłynie równoległa do powierzchni ziemi masa cieplejszego powietrza, odcinając jak nożem powietrze chłodniejsze od cieplejszego. Zjawisko to może przebiegać bardzo różnie. Jeżeli przemieszczająca się masa powietrza porusza się powoli lub już zalega to warstwę podziału czyli granicę mas powietrza pokonamy (wszystko jedno czy do góry czy na dół) nawet tego nie zauważając. Jedynym widocznym objawem tego zjawiska jest gęstniejąca warstwa zanieczyszczeń i pyłów zbierająca się pod cieplejszą masą powietrza jak dym w mieszkaniu pod sufitem. Gdy natomiast powietrze cieplejsze napływa z dużą prędkością to na granicy mas dochodzi do ich tarcia co powoduje silną turbulencję. Efekt jest taki, że lot do wysokości występowania inwersji odbywa się w powietrzu chłodnym, turbulentnym, „nerwowym”. Jednym słowem jest bardzo nieprzyjemnie a po przekroczeniu granicy inwersji wszystkie zaburzenia lotu ustają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jest wówczas tak spokojnie a przepływ powietrza tak laminarny, że nie trzeba nawet trzymać sterownicy. Niemalże jakbyśmy zrobili zawis w powietrzu. Ale to złudzenie bo masa powietrza porusza się i to z dość dużą prędkością o czym informuje nas GPS. 

Dzień z którego pochodzą te zdjęcia to jednak zwykła spokojna inwersja. Nie dajcie się jednak zwieść. Linia odcinająca błękit to nie horyzont, to granica inwersji i zanieczyszczenia skutecznie zasłaniające naturalny horyzont.     

Bez kategorii

Komentarze są wyłączone.